Search

Krzysztof Krauze

Reżyser i scenarzysta, jeden z najbardziej cenionych, współczesnych twórców filmowych w Polsce. Urodził się w 1953 r. w Warszawie. Studiował na wydziale operatorskim w Szkole Filmowej w Łodzi, jednak od początku myślał o zawodzie reżysera. Dyplom uczelni otrzymał w 1978 r. i związał się ze Studiem SE-MA-FOR w Łodzi, a następnie ze Studiem im. Karola Irzykowskiego, dla którego zrealizował m.in. głośny dokument Jest. Film stał się dla niego przepustką, by związać się ze słynnym Zespołem Filmowym TOR, kierowanym wówczas przez Krzysztofa Zanussiego i Krzysztofa Kieślowskiego. Trzy lata później zadebiutował obyczajowym obrazem Nowy Jork – czwarta rano (1988), za który jurorzy FPFF w Gdyni przyznali mu nagrodę za debiut reżyserski.

Zrealizowany w 1996 r. film Gry uliczne przyniósł reżyserowi kolejne laury, m.in. Nagrodę Specjalną Jury FPFF w Gdyni i Brązową Statuetkę Leliwity na Festiwalu Filmowym w Tarnowie. Trzy lata później miała miejsce premiera Długu, który uważany jest za jeden z najważniejszych filmów lat 90-tych i przyniósł Krauzemu szereg nagród, z Grand Prix FPFF w Gdyni na czele. W latach 1999-2000, Krauze zrealizował mini-serial Wielkie rzeczy, wg opowiadań Jarosława Sokola. Na cykl składają się filmy: System, Gra i Sieć.

W 2004 r. odbyła się premiera filmu biograficznego Mój Nikifor, o malarzu Nikiforze Krynickim, który został nagrodzony na festiwalach w Denver, Chicago, Atenach i Karlovych Varach (w tym Nagrodę Główną).

Rok 2006 przyniósł ogromny sukces dramatu Plac Zbawiciela, który wyreżyserował wspólnie z żoną, Joanną Kos-Krauze. To kolejny, po Długu film, który zarówno krytyka, jak i publiczność zgodnie okrzyknęła jednym z najważniejszych dzieł kinematografii polskiej ostatnich lat. Potwierdziły to liczne nagrody, jakimi obsypano Plac Zbawiciela, który triumfował podczas FPFF w Gdyni, zdobywając Grand Prix – Złote Lwy dla najlepszego filmu, a także nagrodę dziennikarzy, nagrodę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, nagrodę Prezesa Zarządu Telewizji Polskiej, nagrodę za muzykę oraz aktorskie laury dla Jowity Budnik i Ewy Wencel. Ponadto zdobył cztery Orły (w tym za reżyserię) oraz wiele festiwalowych nagród.

Po latach przygotowań w 2013 r. Krzysztof Krauze i Joanna Kos-Krauze ukończyli prace nad Papuszą, biograficznym filmem o Bronisławie Wajs, pierwszej romskiej poetce, która spisała swoje wiersze.

Następnie wspólnie rozpoczęli pracę nad kolejnym projektem, pt. Ptaki śpiewają w Kigali na podstawie opowiadania Wojciecha Albińskiego, polskiego pisarza mieszkającego w RPA. Niestety, ale film nie został ukończony przez Krauzego (będzie miał premierę w 2016 r.), gdyż po wielu latach zmagań z chorobą, zmarł w grudniu 2014 r.

nowyjork4ranoNowy Jork – czwarta rano, Polska, 1988, 83 min

Festiwal Filmowy Gdańsk 1988 – Brązowe Lwy Gdańskie; Najlepszy debiut reżyserski

„Poniosłem porażkę przy debiucie fabularnym „Nowy Jork, czwarta rano”. Tak bolesną, iż myślałem, że się do reżyserowania w ogóle nie nadaję – wspominał w wywiadach Krzysztof Krauze swój pierwszy obraz kinowy. – Robiliśmy ten film we wspaniałych humorach. Wydawało mi się, że kopiujemy jakiś hrabalowski temat: prowincja, prości ludzie, ciepłe klimaty … I nagle nie udało się. W dodatku nie rozumiałem dlaczego. Sądziłem, że może źle napisałem scenariusz, może była zła obsada … A błąd tkwił we mnie”. Na szczęście, festiwalowi jurorzy nie okazali się tak surowymi sędziami: „Nowy Jork, czwarta rano” uhonorowano nagrodą za najlepszy debiut na festiwalu w Gdyni, przekonując tym samym Krzysztofa Krauzego, by nie rezygnował całkowicie z reżyserowania. Bohaterowie filmu, żyjący w świecie trochę jak z bajki, w którym marzenia się spełniają, wciąż są zabawni i sympatyczni. Mimo całej umowności, Nowy Jork zawierał też jakąś prawdę o polskiej rzeczywistości lat 80., na krótko przed przemianami ustrojowymi. Oddawał charakterystyczny dla tamtych lat stan ducha społeczeństwa, marazm w świecie pozbawionym nadziei, w którym marzenia znaczą aż tak wiele.

11.07. godz.19.00 Państwowa Galeria Sztuki

gryuliczneGry uliczne, reż. Krzysztof Krauze, Polska, 1966, 100 min

Festiwal Filmowy w Gdyni 1996 – Nagroda Specjalna Jury

Trzymający w napięciu film z gatunku political fiction, po który coraz śmielej sięgają polscy filmowcy. Jego premierze towarzyszyły skrajnie odmienne recenzje. Jedni widzieli w nim niekonsekwentną, wtórną i aktorsko nieudaną próbę spożytkowania polityki w kinie. Inni zaś nie zawahali się ochrzcić „Gier…” jednym z ciekawszych filmów o polskiej współczesności. Zarzutom o kolejne powielanie wzorców amerykańskiego kina akcji towarzyszyły głosy o tym, że film „mówi kawał prawdy”, przejmująco ukazuje rosnący dystans między dawnymi opozycjonistami a nowym pokoleniem, wreszcie dokumentuje zadziwiającą zgodność i zrozumienie panujące bez względu na wiek w „obozie morderców” i ich sojuszników. Janek Rosa (dziennikarz) i jego przyjaciel Witek (operator) robią ostre, gorące reportaże dla pewnej prywatnej telewizji. Są profesjonalni, odważni – rozpracowują siatkę handlarzy semteksem, materiałem wybuchowym używanym przez terrorystów. Ktoś podrzuca Jankowi kasetę video. To swoisty donos: ukrywający się w cieniu mężczyzna oskarża znanego polityka – senatora Makowskiego – że w 1977 roku był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Ketman” i ponosi odpowiedzialność za śmierć swego przyjaciela Stanisława Pyjasa, studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego, działacza opozycji. Dla chłopców śmierć Pyjasa – prawdopodobnie zamordowanego przez SB – to archeologia. Odległe, mało znaczące wydarzenie. Nie chcą się w tym babrać. Dopiero arogancja Makowskiego prowokuje ich do działania. Przystępują do mozolnego dziennikarskiego dochodzenia. Postać Pyjasa zaczyna nabierać wyrazistości – nie jest już pomnikiem, legendą pokolenia rodziców. Okazuje się taki sam jak oni. Normalny. Czasem śmieszny, czasem wzniosły, naiwny, odważny. Miał plany, kogoś kochał, chciał żyć, a nie żyje. Z każdym dniem chłopcy wiedzą więcej. Być może za dużo… Ginie koronny świadek. Wątek sprawy Pyjasa zaczyna krzyżować się z semteksową aferą…

16.07. godz. 17.15 Państwowa Galeria Sztuki

dlugDług, reż. Krzysztof Krauze, Polska, 1999, 97 min

Orły 1999 – Najlepszy film; Najlepsza rola męska Robert Gonera, Andrzej Chyra

Festiwal Filmowy w Gdyni 2000 – Złote Lwy

Film opowiada o historii dwóch młodych biznesmenów szantażowanych przez gangstera. Po licznych pobiciach, z ogromnymi długami zaciągniętymi na spłaty haraczy i w stanie załamania psychicznego, bez cienia nadziei na pomoc ze strony policji, ofiary biorą sprawy we własne ręce i dokonują zbrodni na swoich oprawcach. Film jest bardzo luźno, jak się później okazało, oparty na historii ofiar gangstera – Artura Brylińskiego i Sławomira Sikory. Reżyser, a zarazem współscenarzysta filmu, postarał się o zachowanie autentyzmu w przedstawianiu wydarzeń, portretów psychologicznych bohaterów, a także tła społecznego. Zwraca uwagę staranność w opisie wydarzeń. Krzysztof Krauze korzystał m.in. z bezpośredniej relacji skazanych w tej sprawie. Paradokumentalna surowość formy i prostota zabiegów formalnych, m.in. zimna kolorystyka kadrów, w bezpośredni sposób wynika z ciężaru samego tematu.

11.07 godz. 16.00 Teatr Boto

mojnikiforMój Nikifor, reż. Krzysztof Krauze, Polska, 2004, 97 min

Festiwal Filmowy w Gdyni 2004 – nominacja Złote Lwy

Camerimage 2005 – nominacja Złota Żaba

MFF Karlowe Wary 2004 – Najlepszy film

Podstawą scenariusza była oparta na autentycznych wydarzeniach historia spotkania i przyjaźni Nikifora Krynickiego, samouka, analfabety, zaliczanego do najwybitniejszych malarzy-prymitywistów, z młodszym o dwadzieścia osiem lat Marianem Włosińskim, absolwentem ASP i dekoratorem w krynickim uzdrowisku, który dla Nikifora zrezygnował z własnej kariery i poświęcił spokój rodziny.

Główną, tytułową rolę zagrała kobieta, Krystyna Feldman, dotychczas znana z licznych wyrazistych ról epizodycznych i ról drugoplanowych. Jej kreacja była nagradzana nie tylko na najważniejszych festiwalach w Polsce, ale i na świecie, m.in. w Karlowych Warach, Manili, Kijowie i Valladolid.

Film, który jest obrazem wyjątkowym w dorobku Krzysztofa Krauzego, dotychczas znanego z zaangażowanego kina społecznego, został chłodno przyjęty przez rodzimą krytykę. Zupełnie inaczej ocenili go recenzenci zagraniczni oraz jurorzy międzynarodowych festiwali filmowych. Obraz otrzymał Kryształowy Globus, główną nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlowych Warach. Ponadto był doceniany m.in. w Atenach, Denver, Chicago i Łodzi, gdzie Krzysztof Ptak zdobył wyróżnienie za najlepsze zdjęcia na Camerimage.

13.07. godz. 21.00 Państwowa Galeria Sztuki

placzabiwielaPlac Zbawiciela, reż. Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze, Polska, 2006, 105 min

Orły 2007 – Najlepszy Film

Festiwal Filmowy w Gdyni 2006 – Złote Lwy dla Najlepszego Filmu

Camerimage 2006 – Złota Żaba – Najlepszy operator Wojciech Staroń

Krytycy i publiczność zgodnie uznali „Plac Zbawiciela” za jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat. Potwierdzeniem jego klasy były nagrody przyznane mu w 2006 r. na festiwalu filmowym w Gdyni Złote Lwy dla najlepszego filmu. Na wyobraźnię widzów dodatkowo działała wiadomość, że ten przejmujący dramat oparto na autentycznych wydarzeniach. Słowem, samo życie, typowy polski obrazek. Początkowo nic jednak nie zwiastuje późniejszej tragedii.

Młode małżeństwo: Beata i Bartek Zielińscy z dwoma synkami – Dawidem i Adrianem – ma niebawem odebrać klucze do własnego mieszkania w budynku, który powstaje gdzieś na obrzeżach stolicy. Przeznaczyli na to wszystkie posiadane pieniądze, znaczną sumę dołożyła też matka Bartka, Teresa, od dziesięciu lat wdowa. Młodzi żyją tylko z jednej pensji, a czeka ich jeszcze wiele wydatków. Muszą więc zacisnąć pasa. Dlatego rezygnują ze względnej samodzielności i przenoszą się do Teresy, która mieszka w centrum Warszawy, przy tytułowym Placu Zbawiciela. Wszyscy pocieszają się jednak, że taka sytuacja potrwa krótko, bo przecież niebawem Beata i Bartek będą na swoim. Dramat zaczyna się z chwilą, gdy okazuje się, że deweloper zbankrutował, budowę wstrzymano, a mieszkania przejął bank.

14.07. godz. 17.00 Państwowa Galeria Sztuki

papuszaPapusza, reż. Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze, Polska, 2013, 126 min

Festiwal Filmowy w Gdyni  2013 

MFF Karlowe Wary 2013 – Konkurs Główny; Wyróżnienie Specjalne

MFF w Salonikach  2013 – Nagroda publiczności

Podstawą scenariusza filmu stała się rzeczywista historia przejmujących losów tytułowej bohaterki, poetki cygańskiej, piszącej w języku romskim. Była pierwszą romską autorką, która sama spisała swoje wiersze oraz pierwszą, której twórczość tłumaczono na język polski i wydano w oficjalnym obiegu. Do opublikowania jej wierszy doszło dzięki zaangażowaniu Jerzego Ficowskiego, który odkrył talent Papuszy, oraz dzięki staraniom Juliana Tuwima. Wydany w 1956 r. tomik „Pieśni Papuszy” przyniósł poetce rozgłos.

Fabuła „Papuszy” charakteryzuje się wielowarstwową strukturą, nie ma prostej, linearnej akcji, jest wielkim splotem życiowych doświadczeń, różnych spostrzeżeń, emocji i zachowań. Branżowa prasa zwracała uwagę na stronę wizualną i muzyczną filmu: na wspaniałe zdjęcia, świetne aktorstwo oraz utwory Pawluśkiewicza, genialnie podkreślające nastrój i wydźwięk opowieści.
Film przedstawia wydarzenia rozgrywające się w ciągu kilkudziesięciu lat, ukazując kolejne etapy życia i twórczości romskiej poetki. Nigdy nie uczęszczała do szkoły, sama zadbała o to, by nauczyć się czytać i pisać. Odważyła się sprzeciwić tradycyjnej roli cygańskiej kobiety. I chociaż była samodzielna i wyzwolona, nie kwestionowała patriarchalnej władzy swego starszego o ponad dwadzieścia lat i niekochanego męża, harfiarza Dionizego Wajsa. W filmie jest on jedną z głównych postaci, podobnie jak znany tłumacz i pisarz Jerzy Ficowski, ukrywający się w taborze Wajsa przed bezpieką.

17.07. godz. 17.00 Państwowa Galeria Sztuki